tło
OsobyKalendariumŚrodowiskaWybory '89Wybory '90WspomnieniaGalerie
   Szukaj

Pomóż uzupełniać i poprawiać stronę

Inicjatywy gospodarcze



Inicjatywy gospodarcze
Ogromne zainteresowanie komitetów obywatelskich podejmowaniem działalności gospodarczej potwierdziła liczebność Zespołu (około 60 osób) i czas trwania obrad, ograniczony jedynie późną porą i zmęczeniem zebranych.
Na wstępie min. Waldemar Kuczyński zapoznał przedstawicieli komitetów obywatelskich z rządowym programem opanowania procesów inflacyjnych i przejścia od obecnego systemu do gospodarki rynkowej. Rząd dysponuje już pakietem konkretnych aktów prawnych oraz koncepcją ustabilizowania gospodarki tj. zahamowania wzrostu cen, bez którego nie jest możliwe wprowadzenie mechanizmów rynkowych. Przy utrzymaniu dotychczasowego poziomu inflacji ceny w sierpniu 1990 r. byłyby stukrotnie wyższe niż w sierpniu br. Walka z inflacją przez administracyjne hamowanie cen może mieć jedynie skutek przeciwny. Istotą jej nie jest bowiem ruch cen w górę, ale utrata kontroli nad źródłami rodzenia się pieniądza. Dlatego skuteczna walka z inflacją, to kontrola pieniądza.
Program przeciwinflacyjny jest połączony z próbą przebudowy układu cen. W tym celu zostaną wysoko podniesione ceny węgla i energii elektrycznej (te z kolei zawsze po około 9 dniach przenoszą się na inne – aż do tzw. bariery popytu). Zwiększy się też cenę pieniądza, tj. stopę procentową, która co miesiąc będzie zmieniana do wysokości nieco powyżej wskaźnika wzrostu cen. Tym samym wzrośnie cena kredytów.
Najwięcej obaw i sprzeciwów ze strony zebranych wzbudziły zasady nowej polityki dochodowej:
- w styczniu 1990 – urzędowa indeksacja wszystkich płac
- w końcu stycznia – zamrożenia płac na 2-3 miesiące, podczas których z rynku zostanie wyprowadzony nadmiar pieniądza.
W efekcie Ministerstwo Finansów przewiduje obniżenie płacy realnej o 20 do 25% (z czego tylko 5% ma być obniżeniem realnej konsumpcji) – i już w kwietniu 10-krotne obniżenie poziomu inflacji, tj. sprowadzenie jej do 5-6% miesięcznie. Planowanymi amortyzatorami tej trudnej operacji ma być fundusz na sanację przedsiębiorstw i fundusz pracy.
Wszystko razem ma spowodować "schudniecie" portfeli oraz fakt, że praca nie będzie każdemu gwarantowana.

Przedstawiciele komitetów obywatelskich wysłuchali następnie informacji o planowanym zakresie pomocy zagranicznej, którą prof. Witold Trzeciakowski ocenił łącznie na ok 10 mld. dolarów. Do wykorzystania jej konieczne jest jak najszybsze określenie następujących wielkości: produkcji, konsumpcji (dziś nikt nad nią nie panuje), rezerw i impostu. Trzeba też zdecydować, kto ma być instytucją finansującą poszczególnych producentów. Za granicą klimat dla Polski jest bardzo dobry i - jak to powiedział prof. W. Trzeciakowski dostaliśmy więcej niż się spodziewaliśmy. Wykorzystanie tego zależne jest jednak od wprowadzenia systemowych zmian w gospodarce (jej restrukturyzacji) i od fachowości ludzi (ogromne zapotrzebowanie na bankowców, księgowych i działaczy samorządu terytorialnego). Informacje na ten temat rozszerzył Jakub Święcicki - doradca prof. Trzeciakowskiego.

Do wcześniejszych wystąpień nawiązał senator Gabriel Janowski, zapoznając zebranych z działalnością Unii Gospodarczej. Jest to propozycja dla kompleksu żywnościowego – możliwość dopasowania pomocy zagranicznej do potrzeb polskich przedsiębiorców. Zostały już wydane dwa numery Informatora Unii, które będą wysłane do wszystkich komitetów obywatelskich (według książki adresowej sprzedawanej podczas konferencji). W najbliższych dniach powstanie Bank Unii Gospodarczej, który wraz ze swoimi oddziałami wojewódzkimi może częściowo rozwiązać problem braku osobowości prawnej komitetów obywatelskich.

Harmonijnym uzupełnieniem propozycji jest Fundacja Polska, której cele przedstawiła Małgorzata Pawlisz, dyrektorka Polskiej Międzynarodowej Szkoły Zarządzania. Są to: tworzenie nowych struktur własnościowych (reprywatyzacja), zwiększenie prywatnego kapitału oraz szkolenia kadry menadżerskiej (tak początkujących przedsiębiorców krajowych, jak i zagranicznych inwestorów).
Tymczasowy adres Fundacji Polskiej: 02-521 Warszawa, ul. Rakowiecka 24, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego, pokój nr 15, Tel. 49 22-51 (godz. 17.00-19.00).
Adres szkoły: Warszawa, ul Górnośląska 9/11, tel. 28-35-55, 28-1666, 21-56-08.

Konkretną pomoc dla komitetów obywatelskich zaoferował także Zygmunt Kostkiewicz, zapraszając do Centrum Konsultingu Towarzystwa Gospodarczego w Warszawie (adres: Warszawa, ul. Świerczewskiego 88 m 66, Tel. 38-38-22, w godz. 10°°-1500). Działalność Centrum ukierunkowana jest na pozyskiwanie zagranicznej pomocy finansowej dla społecznych inicjatyw gospodarczych . W tym celu jest organizowana sieć paradni przy komitetach obywatelskich, planuje się też utworzenie centralnego banku informacji.

Zebrani wykorzystali następnie obecność ministra W. Kuczyńskiego do przedstawienia swoich uwag do rządowego programu przeciwinflacyjnago. Władysław Frasyniuk stwierdził wręcz, że program rządu to jak stać się biednym, a nie bogatym. Przedstawiony model dotychczas nigdzie na świecie się nie sprawdził. Brakuje w nim przede wszystkim propozycji dla przedsiębiorstw jak mają dobrze gospodarować. Czy na przykład zamiast funduszu na sanację wybranych przedsiębiorstw nie powinno się zaplanować kredytów na wykup akcji przez pracowników? Czy nie powinno się zacząć od zlikwidowania wszelkich monopoli?
Podobne pytania zadawali inni, m.in. właściciele firm rzemieślniczych, którym trudno było sobie wyobrazić, by polityka fiskalna rządu mogła zwiększyć aktywność gospodarczą społeczeństwa. Nastawienie całego aparatu administracyjnego na myślenie z pozycji głównie fiskusa wystraszy chętnych do podejmowania działalności gospodarczej. Niebezpieczne też jest powierzanie administracji procesu przekształceń własnościowych. Prof. Janusz Beksiak zaproponował powołanie społecznego ciała, które by kontrolowało tę operację. Konieczne jest też skoordynowanie kontaktów z kapitałem zachodnim. Wielu przedstawicieli komitetów mówiło o nieprzygotowaniu ruchu obywatelskiego do wykorzystania możliwości w tym zakresie.

Potrzebne są konkretne propozycje, które trafiłyby do najszerszych środowisk, Przykłady przedstawił m.in. Krzysztof Kopyciński z bydgoskiego KO. Organizacyjną słabość komitetów może przełamać powoływanie izb gospodarczych i fundacji, będących remedium na dotkliwy dla komitetów obywatelskich brak osobowości prawnej. "Nie możemy wyjechać z Warszawy bez stwierdzenia, że my sami musimy sobie pomóc".

O innych możliwościach realizowania lokalnych inicjatyw mówił przedstawiciel Suchej Beskidzkiej (tam np. dowozi się tańsze o 1000 zł masło z Krakowa i tym sposobem doprowadza do bankructwa miejscowego monopolistę). Były to jednak głosy nieliczne. W większości społeczeństwa dalekie są od aktywności. Mówiono wręcz: "niczego nie zrobimy, dopóki nie zmienimy radnych". Konieczna jest reforma samorządu terytorialnego i prawa własności.
Podnoszoną w dyskusji barierę braku kontaktu miedzy komitetami obywatelskimi a rządem zlikwidował na gorąco minister W. Kuczyński, podając numer telefonu (694-67-86), pod którym jego asystentka, Małgorzata Zajączkowska, będzie zbierała informacje o inicjatywach lokalnych środowisk, wymagających udziału czynnika rządowego. "Prosimy państwa o pomysły powiedział minister - jak nas, rząd, wykorzystać"
(ZR)